Blog podróżniczo - polityczny: Komentarze z moich podróży i otaczającego mnie życia politycznego
Blog > Komentarze do wpisu
Irańskie żądne krwi demony czy po prostu mili ludzie?

Ostatnio z żoną mieliśmy okazję podróżować samochodem po Iranie. W ciągu dziesięciu dni zrobiliśmy prawie 4000 km, odwiedziliśmy szereg słynnych miejsc jak Isfahan, Qum, Yazd, Quazin, Kasshan, Mulleh i oczywiście Teheran. Szukaliśmy tych słynnych na całym świecie irańskich ludzkich potworów, którzy chcą zniszczyć naszą zachodnią cywilizację.

 

I wiecie co? Kurde jakoś nie znaleźliśmy. Jedynie co tam znaleźliśmy to bardzo przyjaźni i ciepli ludzi, zawsze gotowi pomóc. Sami przyznają, że  w związku zachodnią anty-irańską propagandą są pewnie bardziej mili niż zazwyczaj, żeby tylko tak nielicznym w Iranie turystom pokazać, że nie są wcale potworami a ludźmi jak i inni na pewno nie zasługując, żeby ich zbombardować.  

 

Nie wielu ludźmi w Iranie mówi po angielsku, a my oczywiście nie mówimy po persku więc wydawałoby się że będą duże problemy z porozumiewaniem się w czasie podróży. Ale nic bardziej mylnego. Jest to w sumie bardzo łatwe w Iranie. Pytając o drogę po prostu zaczepia się pierwszego z brzegu przechodnia, który prawie na pewno nie mówi po angielsku ale szybko znajdzie kogoś kto mówi i przetłumaczy, a jak jednak oboje nie wiedzą gdzie jest miejsce, o które pytamy to szybko poszukają trzeciego, który będzie znał odpowiedź. I tak szybko i łatwo znajdowaliśmy to co chcieliśmy. I nigdy nie zdarzyło się, że zostaliśmy bez pomocy.

 

Irańczycy nie tylko są bardzo przyjemni dla cudzoziemców. Wydają się też mili i pomocni dla samych siebie. Pamiętam interesującą scenę na jednej z ulic w Teheranie, gdzie sprzedawca usiłował zawiesić jakiś kabel na ścianie ale nie mógł niestety dosięgnąć bo stwórca za dużo wzrostu mu nie dał. Ja pewnie na jego miejscu zacząłbym szukać jakiegoś taboretu, żeby nadrobić zaległości w mim wzroście. A ten sprzedawca spokojnie czekał, aż przechodził jakiś nieznajomy człowiek wysokiego wzrostu i właśnie go poprosił o zawieszenie tego nieszczęsnego kabla. Wysoki człowiek bez żadnego pytań po prostu wziął i powiesił kabel poczym poszedł dalej w swoją stronę – wszystko trwało może pół minuty.   

 

Tak więc ludzie w Iranie są bardzo otwarci i chętni na pogawędki korzystając z każdej okazji, żeby tylko dopytać się skąd jesteśmy, na ile przyjechaliśmy i co myślimy o Iranie i ich samych. Pod koniec dnia mieliśmy dość tych ciągłych pytań o to samo ale też rozumieliśmy jakie to dla nich jest ważne. Kilka razy też udało się nam porozmawiać, głównie z młodymi ludźmi o obecnych władzach. Wszyscy jak jedni krytykowali obecne władze, że zbyt agresywne, zbyt radykalne, zbyt konserwatywne i że już by chcieli żyć inaczej ale nie koniecznie tak jak w Ameryce.

 

I to wszystko działo się w otoczeniu kilku tysięcznej kultury, w której istniały wspaniałe miasta jak w Polsce jeszcze ludzie żyli w szałasach. To naprawdę kultura, w porównaniu z którą 250-letnia historia USA wydaje się mrugnięciem oka. Więc nie można im odmówić prawa do bycia dumnym ze swojej kultury i tradycji. I dumnymi ludźmi są ale nie próżnymi jak to często jest w wydaniu przedstawicieli współczesnych potęg gospodarczych czy militarnych.   

 

Oprócz poznania rąbka wielkiej kultury nauczyłem się jeszcze czegoś o sobie. Generalnie uważam się za człowieka otwartego i dość odpornego na propagandę a jeszcze dziś dobrze pamiętam dreszczyk emocji jaki miałem przekraczając granice azersko-irańską, bojąc się co mnie spotka po drugiej stronie granicy. Spodziewałem się tam wszystkiego ale na pewno nie tak sympatycznych i miłych wakacji. Trochę mi wstyd, że i ja tak łatwo ulegam propagandzie. Potwierdziła się kolejna stara i banalna ale aktualna zasada, że po prostu boimy się nieznanego.  

 

Postaram się niedługo trochę więcej napisać o moich obserwacjach z Iranu, bo na pewno warto. Na pewno też bardzo zachęcam do odwiedzenia tego niesamowitego kraju. Nawet, jak bilet wdaje się drogi to lokalne niskie ceny zrekompensują ten wydatek a wrażenia będą niezapomniane.

 


niedziela, 10 czerwca 2007, rzehak

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/13 20:05:26
Powiedz coś więcej o cenach: jedzenie, transport, noclegi?

Bo Twoje parę zdań o Iranie zapaliło mi lampkę, żeby zaplanować może jakąś podróż. Leciałeś tam, czy dojechałeś droga lądową?
-
2007/06/15 11:39:11
Bardzo polecam wyjazd
Ja tem jechalem sam samochodem z Azerbajdzanu ale mozna lecic
Ceny sa bardzo atrakcyjne bo na przyklad lokt wewnetrzne to cena okolo 15 usd, hotele zalezy o jakosci o 5 do 80 usd za noc. wstpy do muzeow smiesznie nikskie w okoloicak 50 gr lub 1 zlotowki, taksowki bardzo tanie itp. Tak wiec koszt biletu lotniczego latwo sie kompensuje tanimi kosztami na miejscu i jak sie kupi perski dywan to jeszcze moze sie cala podroz zwrocic bo taka jest roznica takiego dywanu w Polsce i w Iranie.
-
2007/06/19 10:27:25
Myślałem o trasie: z Polski pociągiem do Kijowa (i tu nie wiem czy do Azerów polecieć? czy samolot to droga sprawa? czy może są połączenia kolejowe z Baku?) Czy może lepiej do Gruzji, jakoś przez Tbilisi i tam do Azerbejdżanu i hajda! na Iran. Orientujesz się czy pociągi kursują i jak kursują między tymi miastami? Coś takiego jak tanie linie lotnicze pewnie tam nie funkcjonuje.

Sorry za tyle pytań ;)
-
2007/06/20 07:43:36
Z Kijowa do Baku jest samolot za jakies 400 usd ukrainskimi linami. Problem ze droga ladowa sie nie da bo Rosja nie puszcza cudzoziemcow przez Kaukaz. Wiec trzeba z Krym morzem czarnym plynac do Gruzji. Z Tibilisi masz pocia do Baku a z Baku autobusy do granicy z Iranem - granice mozesz przejsc piesze i po drugiej stronie masz now autobusy. Jez tez samolot Baku-Teheran za jakies 400 usd
Tanich lini lotniczych w ten czasci swiata jeszcze nie ma

Dopiero w Iranie sa tanie linie wewnetrzna - 15-25 USD za przelot co polecam bo to duzy kraj i sie traci sporo czasu na przejazdy autobusami
-
2007/06/22 15:08:17
NISAMOWITE MASZ PRZYGODY,NAPRAWDE PODZIWIAM ZA ODWAGE...NIE WIEM CZY DALABYM RADE ODWIEDZIC TE TERENY,JAK ROWNIEZ SOMALIE,NAIROBI,UGANDE CZY SUDAN Z TEGO CO WIEM TO BARDZO NIEBEZPIECZNE TERENY,NAPRAWDE JEST TAK STRASZNIE DLA KOBIET,I TO BIALYCH KOBIET?POZDRAWIAM:))
-
Gość: pietia, accx153.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/12 02:32:39
Witaj!

Na Twój dotarłem niemal przypadkowo - masz bardzo mądre spostrzeżenia i na wiele problemów zwracasz uwagę - nie każdy to potrafi.
W tym roku odwiedziłem Iran i podobnie jak Ty darzę Irańczyków wielkim szacunkiem i sympatią - poznałem tam wspaniałych przyjaciół, z którymi wiele niezapomnianych chwil - z tak serdecznym przyjęciem nigdy się jeszcze nie spotkałem.
W przyszłym roku planuję pojechać do Pakistanu i przez przełęcz Khyber dotrzeć do Afganistanu (stąd też z zainteresowaniem czytam każdy tekst na Twoim blogu). Wszystko oczywiście drogą lądową, by zbić koszt - jeśli się uda, po drodze bardzo chciałbym odwiedzić moich serdecznych znajomych w Iranie.

Pozdrawiam bardzo serdecznie, życząc jednocześnie samych bezpiecznych wyjazdów. Sam od dziś będę często odwiedzać tę stronę.
Masha Allah!

piotrek
-
2007/10/24 18:19:39
Pitorze,

tylko jedna rzecz jak Pakistam jest w miare ok do podrozy - oczywiscie i tak nalezy uwazac to Afganistan robi sie grozny i teraz bardzo drogi jako ze dla bezpieczenstwa trzeba mieszkac w specjalnie chronionych guesthousach i mozliwosc podrozowania jest ograniczona

wiec nie wiem czy warto tam jechac teraz. Osobiscie radzilbym z tym na razie poczekac. Za duzo ryzyko w porownaniu do tego co mozna zobaczyc.

Pamietaj ze ja tam bylem z duza instytucja a nie jako turysta wiec mi bylo o wiele latiej
Pozdrawiam
Radek
-
Gość: , dqk117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/13 10:35:50
Faktycznie. Nie można oceniać tych ludzi na podstawie tego co się usłyszy. Tylko ten kto tam był i zapoznał się z tymi ludźmi może cokolwiek mówić. Ja osobiście nie byłam w Iranie, ale znam trochę sytuację wewnętrzną tego państwa i stwierdzam że to normalni ludzie, Ameryka jest bezdusznym wrogiem...
Ale może jednak warto zagłębić się w sytuację kobiet w "tamtym świecie"...BARDZO POLECAM PRZECZYTANIE KSIążKI PT. TYLKO Z MOJą CóRKą - BETTY MAHMOODY.....
-
Gość: , brmn-4dbcd95f.pool.einsundeins.de
2009/06/30 20:26:24
ja mieszkam w niemczech a moj przyjaciel to iranczyk.to sa naprawde dodbzy,uczuciowi i za wsze do pomocy gotowi ludzie.moze i kiedys ja pojade do iranu w miejsca takie jak:kelardascht jest jak raj na ziemi, tabriz slynny z dywanow perskich, masule w polnocnej czesci iranu.mysle ze obojetnie gdzie pojedziecie tawsze zobaczycie cos nowego i interesujacego,rozne tradycje ,jedzenie ,kultury no i ludzi.polecam i jak kts juz powiedzial nie ocenia sie ludzi po tym co slyszelismy i tak naprawde ten regim w iranie przeszkadza ludziom.
wstawiam strone internetowa gdzie mozna zobaczyc niektore zdjecia z teheranu i okolic: www.worldisround.com/articles/98910/index.html
-
Gość: lisek, ayq42.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/30 17:46:02
Są po prostu mega obłudni. Ale to ciekawe, bo jak widać możesz sobie w domu gwałcić dzieci w piwnicy, a jak się będziesz usmiechał i ogólnie będziesz miły, to wszyscy cię będą uważać za fajnego miłego człowieka :)))
Całuję wszystkich słodziuchno i czule :*
-
Gość: , p4fdc967e.dip.t-dialin.net
2012/04/21 21:20:41
hallo
Ja bylam w Iranie dwa razy i teraz sie wybieram trzeci raz ,moj maz to iranczyk bardzo
dobry czlowiek.
polecam